Córka dyktatora czy nowa Prezydent?

photo(4)

Tekst w chmurce po prawej: „Życzę otrzymania takich samych braw po 5 latach!”

W Seulu pada śnieg, jest więc nadzieja, że jeżeli utrzyma się ujemna temperatura będziemy mieli tego roku białe święta tu na Dalekim Wschodzie. Dziś przypadł jeden z niewielu dni w miesiącu, kiedy ma się ochotę zjeść coś niekoreańskiego. Padło na McDonald’s. Po hamburgarze z bekonem i pomidorem przyszedłem do Starbucks’a na pyszne Americano (w Korei kawa smakuje mi najbardziej w Starbucks, Coffee Bean and Tea Leaf oraz Twosome Place). Płacąc za kawę szukając końcówki 100 won znalazłem w portfelu te oto dwie monety:

photo(6)

Sto won to równowartość polskich 30gr. Nie było by w tych kawałkach metalu nic nadzwyczajnego, bo używa się ich codziennie, gdyby nie fakt, że widnieje na nich data 1973 oraz 1979. I to właśnie te dwie monety spowodowały, że piszę dzisiejszego posta.

Lata 1961-1979 to nie tylko ciężki okres dla Korei Południowej, ale to okres panowania kontrowersyjnego, 3-ciego prezydenta Korei: Park Chung-hee (kor. 박정희). Zdania na temat panowania tego Pana są wśród Koreańczyków podzielone. Z jednej strony jest on chwalony i lubiany za rewolucje ekonomiczne jakich dokonał w tamtych czasach. Działania te, choć oparte na pożyczkach z Japonii, skupione na polityce eksportowej dały początki dzisiejszym chaebolom i największym koreańskim przemysłom. Z drugiej strony bardzo krytykowany jest za swój dyktatorski sposób panowania, współpracę z Japonią znienawidzoną wśród narodu przez wcześniejsze okupacje, nieprzestrzeganie praw człowieka i prawa ogólnie panującego.

[Warto tu zaznaczyć, że Park doszedł do władzy siłą w 1961 roku po tzw. coup d’état. W 1972 roku zawiesił konstytucję i ogłosił siebie dożywotnym prezydentem.]

Prezydent Park nie był lubiany. Kilkakrotnie próbowano go zamordować, w jednym z nieudanych zamachów zastrzelono jego żonę. Było to podczas jego wystąpienia w Koreańskim Teatrze Narodowym. Park pomimo umierającej obok żony nie przerwał swojego wystąpienia. Ostatecznie w Październiku 1979 roku podczas bankietu, zamach doszedł do skutku. Park zmarł od kuli swojego wieloletniego przyjaciela Dyrektora ówczesnego koreańskiego CIA (KCIA) – Kim Jae-gyu (kor. 김재규).

Park Geun-hye, pierwszy Prezydent Kobieta.

Park Geun-hye, pierwszy Prezydent Kobieta.

Po 33 latach przychodzi nowa era rodziny Park. 19 Grudnia 2012, w minioną środę odbyły się w Korei 18 Wybory Prezydenckie. Pomijając mniej ważnych kandytatów do ostatecznej walki o fotel w Niebieskim Domu (nazwa koreańskiego Belwederu pochodzi od niebieskiego dachu budynku, kor. 청와대) podchodzą:

Moon Jae-in (kor. 문재인) – 59 lat, przedstawiciel liberalnej Democratic United Party (kor. 민주통합당), prawnik i były rzecznik 9-tego Prezydenta Korei Roh Moo-hyun (kor. 노무현)

[Prezydent Roh popełnił samobójstwo (nie będąc już prezydentem) kiedy na jaw wyszły afery korupcyjne w jakie był zamieszane.]

Park Geun-hye (kor. 박근혜) – 60 lat, przedstawicielka i zarazem wieloletnia przewodnicząca konserwatywnej Saenuri Party (kor. 새누리당) (wcześniej Grand National Party), członkini Koreańskiego Zgromadzenia Narodowego i co najważniejsze córka wyżej opisanego Prezydenta Park Chung-hee, pełniła ona również rolę pierwszej damy po śmierci swojej matki.

Po zaciekłej walce, przy niezwykle wysokiej frekfencji wyborczej (75,8%) Pani Park została 11 Prezydentem Republiki Korei Południowej oraz pierwszą kobietą na tym stanowisku(!). Zwycięstwo swoje osiągneła 51.7% głosów, Moon Jae-in zdobył 47.9%.

photo(5)

Park Geun-hye przyjeżdza spotkać się ze swoją Partią w dzielnicy Yeoido, po ogłoszeniu oficjalnych wyników w nocy 19 Grudnia 2012.

Kobieta-prezydent, wydawałoby się że to przełom, rewolucja w konfucjańsko-konserwatywnym kraju jakim jest Korea. Tutaj jednak chyba nikt nie wierzy w to, że cokolwiek zmieni się tu w postrzeganiu płci pięknej. To jednak nie wszystko. Zwycięstwo Park postrzegane jest jako przegrana młodego pokolenia, którego domaga się społeczeństwo w wieku 20-39 lat. Pokolenie starsze 40 i więcej to ludzie, którzy żyją historią, pamiętają ojca Pani Prezydent i nie oczekują zmian. Konserwatywna przedstawicielka Partii Saenuri choć zmiany i politykę inną od obecnego Prezydenta (Lee Muyng-bak, kor. 이명박) obiecuje to nikt w to nie wierzy. Ludzie obawiają się faworyzowania bogatych, uprzywilejowanego traktowania konglomeratów, itp.

To co zwróciło moją uwagę podczas rozmów z Koreańczykami na temat wyborów to brak uzasadnienia głosowania na Park Geun-hye. Pytając: „Dlaczego głosujesz na kandydatkę Park?” W odpowiedzi słyszałem: „bo tak”, „bo jest córką Park Chung-hee”, „jeżeli chcemy by się nam dobrze żyło” – tutaj powiedziała to dosyć zamożna mama mojej koleżanki. Raz prawie pokłóciłem się na ten temat z taksówkarzem, który powiedział, że mam się zamknąć skoro nie znam koreańskiej historii. A szczerze mówiąc odrobiłem pracę domową w tym zakresie.

 Krytyka nowego Prezydenta elekta ma różne płaszczyzny. Po pierwsze Park Geun-hye to córka byłego Prezydenta dyktatora, która o czyny swojego ojca ocenia jako potrzebną i nieuniknioną rewolucję.

[W Lipcu 2012 przeprowadzono ankietę na temat tych poglądów Pani Park. 49.9% społeczeństwa nie zgodziła się z wyżej wymienioną opinią. 37.2% powiedziała, że uważa podobnie.]

Po swoim ojcu została szefową Fundacji Edukacyjnej (kiedyś znanej pod nazwą Bu-il), która obecnie posiada większość akcji Busan Ilbo (jednego z największych dzienników w Korei). Prawowici właściciele Fundacji twierdzą, że została im ona zabrana przez ojca Park siłą po coup d’état w 1961 roku.

W debacie prezydenckiej (wzorowanej swoją drogą na tej, która nie tak dawno odbyła się w USA) na pytanie prowadzącego na temat wysokości najmniejszego legalnego wynagrodzenia godzinnego odpowiedziała: „Wydaje mi się, że to coś ponad 5000 won/h (ok. 15zł) czyż nie?” Wynagrodzenie to natomiast wynosi 4580 won/h (ok. 13,5zł) takie właśnie otrzymywałem pracując w kawiarni w Gwangju). Została za to ostro skrytykowana przez Koreańską Konfederację Związków Zawodowych.

Przez internautów została określona mianem Księżniczki Notesu (kor. 수첩공주). Jako, że wychowana w uprzywilejowanym środowisku rodziny prezydenckiej, małomówna podczas wystąpięń publicznych prawie zawsze używa przygotowanych skryptów. Nawet mnie, udało się zwrócić na to uwagę podczas oglądania debaty prezydenckiej.

Park Geun-hye to także „stara panna”. Ma 60 lat, nie ma męża ani dzieci, tylko dwoje młodszego rodzeństwa, rodzice zastrzeleni. I choć wielu twierdzi, że brak rodziny pozwoli jej w pełni skupić się na dowodzeniu krajem, jest też sporo opini, że nie znając życia rodzinnego nie może ona dobrze sprawować najwyższej roli w państwie.

Pierwsza Kobieta Prezydent obiecuje kraj w którym radość obywateli jest najważniesza.

Pierwsza Kobieta Prezydent obiecuje kraj w którym radość obywateli jest najważniesza.

W Korei prezydentura trwa tylko jedną, 5-letnią kadencję. Co się wydarzy? Jakim prezydentem będzie Park Geun-hye, która fotel w Niebieskim Domu obejmie 25 lutego 2013? Czy zmieni się z Księżniczki Notesu w Królową Reform i Dobrobytu Społecznego? Czas pokaże.

Mój kolega powiedział mi dziś rano:

„Gdyby rzeczywiście dziś miał nastąpić koniec świata Park Geun-Hye żałowała by tego najbardziej. Dopiero co została Prezydentem.”

Swoją drogą, może te nasze polskie Palikoty, Donaldy i inne smoleńskie tragedie nie są takie najgorsze. Korea to też niesamowity kocioł kontrowersji politycznych.

Reklamy

Tagi: , , ,

Komentarzy 10 to “Córka dyktatora czy nowa Prezydent?”

  1. Krzysztof Bar Says:

    Uważam, że katastrofa w Smoleńsku i związana z tym sprawa śledztwa, a raczej w praktyce jego braku (bardzo dużo zaniedbań) jest znacznie poważniejsza dla nas, niż wybór przez naród koreański tej czy innej osoby na stanowisko prezydenta swojej ojczyzny. W Smoleńsku zginął prezydent państwa, dowódcy armii, szef IPN-u, a państwo to nie potrafi wyjaśnić przyczyn tej katastrofy i na każdym kroku kompromituje się, to jest prawdziwy skandal i tragedia; gdzie my żyjemy, czy aby na pewno w niepodległym, własnym państwie?

  2. Krzysztof Bar Says:

    Pisząc komentarz odniosłem się do zdania: „Swoją drogą, może te nasze polskie Palikoty, Donaldy i inne smoleńskie tragedie nie są takie najgorsze.”

  3. Krzysztof Bar Says:

    Blog, uważam, że jest ciekawy, szkoda, że wpisy nie są zamieszczane częściej. Będąc w Korei Płd. w 2006 r. zauważyłem, że starsze pokolenie lub choćby ludzie młodzi lecz posiadający dzieci są konserwatystami, więc mnie nie dziwi wybór tej Pani na Prezydenta Republiki.

  4. Przemysław Kazimierz Gabriel Krompiec Says:

    tez sie pytalem dlaczego na nia glosowali to mi powiedzieli w labolatorium …. 그냥 ……. japierdziele normalnie co za ludzie ㅡㅡ’

  5. Krzysztof Bar Says:

    Proszę mi wyjaśnić czy wybór tej Pani na Prezydenta Republiki jest dobry czy zły dla Korei Płd. oraz proszę uzasadnić dlaczego? Muszę przyznać, iż mi podobał się konserwatyzm Koreańczyków, im dłużej tam byłem to tym bardziej.

    • yellowinside Says:

      Korea to dosyć specyficzny kraj. Tu postęp gospodarczy i technologiczny dawno już wyprzedzil o kilka, jak nie kilkadziesiąt lat, system konfucjanski jaki jest gleboko zakorzeniony w starszym pokoleniu Koreańczyków. W odniesieniu tego do polityki odpowiadają im lub są oni obojętni wobec starych zasad, układów między ludźmi na wysokich stanowiskach, korupcji itp. Polityka parti konserwatywnej Saenuri to polityka oparta na wspieraniu konglomeratów, wrogości wobec Korei Południowej, wspieraniu bogatych. Nowa Pani prezydent zapewne taką politykę będzie kontynuować. Tak jak pisałem we wpisie. W tych wyborach przegrali młodzi ludzie, bo to oni za 5, 10 lat będą żyli w tym kraju, ich rodzice dziadkowie będą już jedą nogą poza tym światem. I może rzeczywiście dojście do władzy przez Moon Jae-in nie doprowadziłoby do rewolucji i totalnie liberalnej polityki. Jednak byłby to znak, że w Korei dochodzi do zmian, do dostosowywania się społeczeństwa do pędzącej ekonomii i do rozumienia potrzeb młodych (o bardziej zachodnim sposobie myślenia). Wyjątkowo ciekawe w tych wyborach były szczególnie dwie rzeczy:

      1. Pani Park choć została pierwszą kobietą na najwyższym stanowisku w Korei nie była wybierana jako kobieta. Caly czas czyta się o tym, ze jej wygrana nie będzie miała prawie żadnego wpływu na stanowisko kobieta w Korei.

      2. Nowa prezydent wygrała głownie dzięki korzeniom rodzinnym. I to dzieki tym korzeniom udawało jej się również wygrywać wcześniejsze wybory partyjne – jeden z jej przydomków w Korei to „Królowa Głosowań”.

      Dużo czytałem i słuchałem na jej temat. 90% moich znajomych byli przerażeni kwestią jej wygranej, ja również uważam, że był to zły wybór.

  6. Bimbalimba Says:

    Już chyba wole panią Park niż zaklamana opozycję ,która pierwsza z mordą jest podczas kolejnych antyamerykanskich czy antyjaponskich masowych orgii nienawiści ale mówiąc o północy najwyżej przebakuje coś o niezrozumianych i skrzywdzonych ‚braciach’.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: