Doskonałość w lataniu.

W związku z moimi mniej lub bardziej odległymi podróżami do różnych zakątków świata miałem okazję wsiadać na pokłady samolotów najróżniejszych lini lotniczych: rosyjskie Aeroflot, fińskie Finnair, skandynawskie Scandinavian, holenderskie KLM, francuskie AIR FRANCE, tureckie Turkish Airlines, niemieckie Lufthansa, japońskie JAL, chińskie China Southern Airlines, amerykańskie United Airlines, polskie LOT oraz euroLOT czy tanie WIZZ Air oraz Ryanair. Celowo nie wymieniłem tu jeszcze moim zdaniem najcudowniejszych lini lotniczych na świecie – KOREAN AIR. Chciałem się dziś z wami podzielić kilkoma „och!” i „ach!” na ich temat.

*”Excellence in flight” (ang. doskonałość w lataniu) – to flagowy slogan Korean Air.


Już w zeszłym roku kiedy leciałem do Polski tanim, ale skomplikowanym połączeniem z Seulu przez Tokio, Kopenchagę do Gdańska miałem okazję doświadczyć wysokiej jakości usług tego koreańskiego przewoźnika. Co więcej miałem na tyle szczęścia, że w drodze powrotnej kiedy musiałem odebrać na lotnisku w Tokio kartę pokładową na lot do Seulu okazało się, że lot był „overbooked” i posadzono mnie w klasie biznes. Nie było by w tym nic specjalnie niezwykłego gdyby nie fakt, że lot obsługiwany był przez świeżo zakupiony Airbus A380 – najnowocześniejszy samolot pasażerski.

Siedziałem więc jak król na totalnie zmechanizowanym tronie, usługiwano mi jak królowi przystoi. Było pachnąco, wykwintnie, posiłki w szkle i porcelanie a wszystko na 2 piętrze samolotu z osobnym wejściem i pierwszeństwem.

W tym roku również wybrałem się do Polski. Bilet kupiłem u Rosjan, ale na tzw. „code-share flight” czyli lot kooperacyjny pomiędzy dwoma liniami lotniczymi. W tym wypadku Aeroflot i Korean Air. Znów wsiadłem na pokład Korean Air tym razem Beoing 777.

Na wejście otrzymałem zestaw podróżnika.

Słuchawki, poduszkę, kocyk, jednorazowe kapcie, wodę, szczoteczkę oraz pastę do zębów. Wejście kabelka od słuchawek jest wejściem standardowym, czyli takim jakie mamy w telefonach i mp3 co oznacza, że można korzystać również z własnych słuchawek (w samolotach innych lini było ono zawsze jakieś dziwaczne, dwubolcowe). Kolejnym dużym plusem jest wejście USB dzięki czemu można ładować sobie telefony i inne tablety.

Nie wiem czy wy też macie to uczucie głodu zaraz po wsiąściu na pokład samolotu. Ja mam! Stewardessy z Korean Air szybko temu zabiegają podając zaraz po wylocie, przed posiłkiem małe co nieco.

Podróż z Moskwy (tam miałem przesiadkę po wylocie z Warszawy)  do Seulu trwa około 9h.

W końcu to prawie 7tys. km. Aby nie zanudzić się na śmierć (szczególnie w przypadku tych, którzy nie mogą spać w samolocie, np. ja) Korean Air przygotowało dla pasażerów świetny program rozrywkowy z najróżniejszymi opcjami filmów (również tych najnowszych), muzyki, gier oraz informacji. Wszystko na Twoim własnym, dosyć sporym wyświetlaczu.

A jedzenie? Jedzenie jest bardzo dobre, w menu zwykle dostępne 3 opcje (w innych liniach zawsze spotykałem się tylko z dwoma), w tym jeda z opcji jest zawsze koreańską potrawą. Dla bardziej zgłodniałych jest również Ramyon (na zdjęciu czerwony kubeczek po prawej), o który należy poprosić osobno.

Sztućce metalowe, szklaneczka do wina szklana (niby nic, ale jaka różnica w komforcie).

Stewardessy mają świetne nie tylko uniformy, ale również nienaganną etykietę i uśmiech.

Tutaj  spieszące na samolot na lotnisku Sheremetyevo w Moskwie.

KOREAN AIR – jak dla mnie rewelacja! Są drogie, ale warte swojej ceny. Zawsze, jeżeli się dobrze poszuka i zgodne to bęedzie z naszyą destynacją, istnieje  opcja po taniości czyli „code-share flight”.

* przepaszam za słabą jakość zdjęć, mam porysowany obiektyw w moim jedynym aparacie, czyli iPhone 4 😦 dlatego czasem wychodzą nieostre lub zamazane.

Reklamy

Tagi: ,

Komentarzy 26 to “Doskonałość w lataniu.”

  1. Daria Says:

    Bardzo ciekawy wis 😉
    Jak ja leciałam do Turcji to jedzienie na ciepło, było bez komentarza a to na zimno bardzo drogie i też do najsmaczniejszych nie należało ;//

  2. monika Says:

    Moze kiedys uda sie,ale jak na razie Lufthansa nie zawodzi

  3. Sim Su-bong Says:

    Żeby jeszcze ceny biletów były w Korean Air takie cudowne, bo na razie są po prostu skandaliczne. Sorry, ale cały ten ą ę luksus nie jest wart minimum tysiąca dolarów, w dodatku za bezpośredni lot do Pragi. I jeszcze ta bezsensowna strona internetowa, która działa dobrze tylko w IE i instaluje dziesiątki idiotycznych zabezpieczeń, choć to robi nie ona jedyna akurat… tak czy owak odnajdowane ceny tylko dopełniają irytacji.

    • yellowinside Says:

      Sluszna uwaga, nie wspomnialem o malo przyjaznej pasazerom stronie internetowej. Trzeba sie nameczyc by na niej znalezc ceny biletow i inne informacje. A bezposredni lot do Pragi skad za to 1tys. $?

      • Sim Su-bong Says:

        Oczywiście z ICN. W złotówkach najniższa cena, jaką kiedykolwiek widziałam, to 3700, na ogół to powyżej 4000, naturalnie przy kilkumiesięcznym wyprzedzeniu. 3000-3200 zł to absolutne maksimum, jakie jestem w stanie dać za bilet z Polski do Korei, a i taką cenę przyszło mi płacić (Aeroflotowi) tylko raz, gdy nagle dowiedziałam się, że powinnam być Tam za zaledwie kilka tygodni. Nawiasem mówiąc, problem dotyczy także Lufthansy.

  4. 곧아냐 Says:

    W Finnairze w zeszłym roku miałyśmyz Łasicą podobnie.. Tzn. z Polski do Finlandii było z tym luksusem cienko.. ale za to z Helsinek do Seoulu.. U la la… :))) Wszystko to o czym piszesz, minus podwójno-bolcowa (jak to brzmi) wtyczka słuchawek i szklaneczka do wina.. Za to dowolna ilość „green tea” i jedzonko o obniżonej kaloryczności.. i zielony kocyk, woda mineralna.. i baaaaaardzo ładne koreańskie stewardessy :DDDD A wszystko to w cenie 2.700 pln za bilet w obie strony.. Szkoda, że taka cena już się nam nie „przydarzy”.. ech..
    * do Aeroflotu nie wsiądę, choćby bilety dawali za darmo..

    • yellowinside Says:

      Chociaz chyba Finnair caly czas jest najkorzystniejsza opcja z Polski do Korei?

      • Sim Su-bong Says:

        Aeroflot. Jakiś rok temu zauważyłam, że Finnair podrożał nieco i przestał być konkurencyjny względem Aeroflotu, choć wciąż dla (nie wiem czemu) bojących się latać przez Moskwę jest sensowną alternatywą.

      • yellowinside Says:

        Ja absolutnie przez Moskwe latac sie nie boje. Byle nie Aeroflotem, bo lecialem nim 2 raz z Korei i uwazam, ze mozna je porownac do PKP lotnictwa. A tak na marginesie bilety Korea-Polska-Korea sa duzo drozsze niz ich odpowiedniki w przeciwnym kierunku i pomijajac rosyjskia awiakampanię to 1100USD jest normalka.

      • Sim Su-bong Says:

        „bilety Korea-Polska-Korea sa duzo drozsze niz ich odpowiedniki w przeciwnym kierunku i pomijajac rosyjskia awiakampanię to 1100USD jest normalka.”

        Z całym szacunkiem, ale trudno mi się z tym zgodzić. Co prawda stanęło na bilecie Aeroflotu (2600 PLN), ale nie dalej jak w połowie zeszłego tygodnia szukałam biletów KOR-POL-KOR na pierwszą połowę przyszłego roku i rząd 2700-2900 widziałam jeszcze w Finnairze i China Southern. Jeśli chodzi o Korean Air, Lufthansę, Air France, Emirates (przez Dubaj), British Airways (przez Hongkong z Cathay Pacific) czy JAL, to im nic nie pomaga i nie zauważyłam, by relacja miała znaczenie – a szukałam biletów i latałam już zarówno w relacji KOR-POL-KOR, jak i POL-KOR-POL. Pomiędzy tymi grupami linii są np. Asiana, jak też LOT w wariancie przez Pekin. Tu ceny nawet zachęcające, ale niestety różnicę zjada koszt dotarcia do Chin i wizy wraz z dojazdem do konsulatu, a osobiście nie mam go pod nosem. Różnica znika nawet przy podróży statkiem, dlatego jeszcze nie próbowałam.

      • Sim Su-bong Says:

        Oczywiście chodzi o statek z/do Chin i Korei, statkiem z Korei do Polski spróbuję jak otworzą szlak nad Rosją. 😛

      • yellowinside Says:

        Trudno tu sie spierac, bo wciaz sie szybko wszystko zmienia. Poki co do Polski sie nie wybieram 🙂 Przez Chiny i Dubaj trzeba miec wize wiec szkoda zalatwiania i dodatkowych kosztow tak jak piszesz.

  5. mikotooo Says:

    Bardzo Mi się podoba to, że znalazła się taka osoba jak ty. Piszesz o rzeczach związanym z krajem azjatyckim. Pozwalasz ludziom po części poznać kulturę, jak i życie codziennie Koreańczyków. To co robisz jest naprawdę wspaniałe. Zazdroszczę Ci także troszeczkę, gdyż widzisz to w większości na własne oczy. Chciałabym kiedyś móc opanować język koreański, wyjechać do Seulu i z uśmiechem na twarzy powiedzieć „dokonałam tego. Jestem tu”. Swoimi postami zachęcasz mnie jeszcze bardziej do działania, przez co pragnę jeszcze starać się i dążyć do swoich marzeń. Dziękuję. (mam też kilka pytań które chciałabym Ci zadać i się czegoś więcej dowiedzieć. 🙂 )

  6. Michał Says:

    Witam Panie Leszku! Zgadzam się – Korean Air dostają doskonałe noty za obsługę pasażerów więc skądś się to bierze 🙂 Aerofłot to Aerofłot – pamiętam jak kiedyś na lotnisku w Turcji obsługa tak długo waliła młotkiem w drzwi luku bagażowego Boeinga Aerofłot aż puściły 🙂 Uwielbiam slogan Korean Air puszczany na antenie TBS ( mimo, że nie rozumiem koreańskiego, to i tak podoba mi się ta melodyjność :)) Jeśli chodzi o cenę, to wszystko zależy od tego kto i jak podróżuje – jeśli jest to lot do Europy lub USA i człowiek musi jakoś się prezentować zaraz po przylocie a długo dochodzi do siebie to jak najbardziej warto zainwestować. Natomiast jeśli wystarczy mu łóżko i prysznic, a w samolocie chce podstawowych wygód to można pominąć Korean Air. Co do bezpieczeństwa podróży to się nie wypowiem – tu oddaje głos osobom podróżującym na trasie Europa – Korea Aerofłotem i Korean Air/ Finnair. Fakt faktem, jak ktoś narzekał wcześniej, że podczas podróży WAW- HEL komfort był niski, ale na trasie HEL- ICN już nie, warto popatrzeć na obłożenie tego połączenie oraz czas – cos ponad 1h ( nie liczmy zmian czasu) – ledwo człowiek przeczyta 2 rozdziały książki i trzeba lądować, także nie ma co narzekać na komfort:)

    Mam 3 pytania:

    1. Czy tym skomplikowanym połączeniem, odcinkowo leciał pan następująco: ICN- NRT ( Korean Air), NRT- CPH ( JAL), CPH – GDN ( SAS) ?

    2. Czy słyszał pan opinie o Asiana Airlines i jak może się pan ustosunkować do konkurencyjności Asiana vs. Korean Air

    3. Kiedy był pan w Polsce? Chodzi mi o okres 🙂

    Pozdrawiam!

    • yellowinside Says:

      Dziękuję za komentarz, a co do pytań:

      1. Zeszłoroczny lot do Polski odbył się nieco inaczej niż Pan napisał: ICN-NRT (Korean Air), NRT-CPH, CPH-GDN (obydwa połączenia SAS’em) W drodze do Polski wiązało się to niestety z noclegiem w Narita na własną rękę, ponieważ lot łączący odbywał się na następny dzień przed południem.

      2. Asiana to 2 flagowe linie Korei Południowej, początkowo zostały stworzone przez rząd, ale obecnie udziałowcami są prywatni inwestorzy w tym największy to Kumho Group – ok.30% (który jest również jednym z największych operatorów krajowych lini autobusowych w Korei). Koreańczycy chwalą sobie Asiana za połączenia w Azji, do Japoni, czy Chin. Komfort i obsługa jest podobno porównywalna, ale samemu nie miałem okazji leciec Asiana.

      3. W Polsce byłem w zeszłym roku we wrześniu na 2 tygodnie, oraz w tym roku, przez cały wrzesień 🙂

      Pozdrawiam!

      • Michał Kaczanowski Says:

        Eee tam Pan – ja mam lat 20, pan… trochę więcej, stąd to ‚ tytułowanie’ 🙂 Jeśli będzie wygodniej, możemy to pominąć 🙂

        1. Rozumiem i z ciekawości, jeśli Pan pamięta, na jakich maszynach odbywały się loty? UUUUUU – SAS na trasie międzykontynentalnej? To musiało być coś, jakie ma Pan wrażenia porównując do Korean Air? I jeśli mogę być niedyskretny – o ile mniej więcej taki łączony bilet był tańszy od bezpośredniego połączenia ( przyjmijmy 3500 zł za pułap wyjściowy). Ale w sumie to nawet lepiej – miał pan chwilę oddechu w podróży i czas na zwiedzanie Narity 🙂

        2. Jeśli moglibyśmy doprecyzować – Asiana i Korean Air to 2 flagowe linie Korei, tak? Kumho to coś na kształt Polskiego busa czy po prostu krajowej linii autokarowej?

        3. Czyli był to okres wakacyjny. Dziękuję za odpowiedź. A zapytam – jakieś szybkie spostrzeżenia w kwestii Polska vs. Korea, życie codzienne itp. ?

        Również Pozdrawiam!

      • yellowinside Says:

        1. A wiec: ICN-NRT: Beoing 777-300, NRT-CPH: Airbus Industrie A340-300, CPH-GDN: Canadiar Regional Jet 900. W drodze powrotnej tak jak pisalem we wpisie NRT-ICN: Pachnacy nowoscia – Airbus Industrie A380-800. SAS jest takie sobie, troche wysluzone samoloty, ale zadbane i mila obsuga. Bilet kosztowal mnie 1080$, nie wiem jaki byl wtedy kurs 🙂 No i Narity nie zwiedzilem, bo dolecialem o 22:00 a wylot mialem o 11:00 rano nastepnego dnia 🙂

        2. Tak Korean Air i Asiana to glowne linie lotnicze Korei. Kumho Group (polecam Wikipedie) – nie jest to jak Polski Bus, cos bardziej jak autobusowe PKP o wysokim standardzie i jest firma prywatna.

        3. W Korei rok akademicki zaczyna sie we wrzesniu wiec bylo juz po wakacjach 🙂 Polska vs. Korea? Moze kiedys bedzie taki wpis bo mozna by pisac bez konca. No i duzo rzeczy zostalo juz napisane na blogu.

      • Michał Kaczanowski Says:

        1.Wow – dzięki. Kolejne pytanie : jakie miałeś czasy przesiadek? Mniej więcej 🙂 Jak wrażenia po Kastrup? Ja byłem zachwycony drzewami wewnątrz budynku 🙂 Nie był to spory szok przesiąść się z A340 do tak małego samolotu? Ech – szkoda, ostatnio Alitalia miała bilety Rzym – Tokio w II strony za 340 zł ( 8h w Japonii i do Europy) – niektórzy zwiedzali Naritę i byli zachwyceni – wspaniałe miasto 😉 W sumie nie było czasu aby porządnie otrzłąsnąć się z jet lag i zaraz trzeba było ruszać dalej 😀

        2. Właśnie czytam – strasznie dużo tych korpo, firm, powiązań – jednym słowem, kolorowy zawrót głowy 🙂

        3. 😀 Chodziło mi, o to, że w sezonach lotniczych przedział czasowy : czerwiec – wrzesień to nadal gorący, wakacyjny okres, gdzie ceny sięgają szczytu ( tak jak podczas świąt/ nowego roku) Stąd moje pytanie bo taka cena była w „gorącym” sezonie, nie w sezonie niszy 🙂 Już od września do szkoły? Chyba w Korei wakacje są krótkie 🙂 Liczę, bardzo liczę na taki post, zwyczajnie: co najbardziej rzuca się w oczy ( weźmy ceny, ludzi, życie codzienne, transport itp. :)) Dziękuję za dotychczasowe publikacje, blog odwiedzam każdego dnia w oczekiwaniu na nowe posty.

        Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

      • yellowinside Says:

        1. Czasy przesiadek mialem po 3 -4h. Kastrup? W sumie nie pamietam juz, haha wiec chyba mnie nie zachwycilo 🙂 Przesiadka na maly samolot? Tez bez wiekszych emocji, chociaz trasa Kopenhaga-Gdansk jest przepiekna widokowo, szczegolnie podczas startu z Dani.

        3. W Korei wakacje sa bardzo dlugie, szczegolnie zimowe od Bozego Narodzenia do 1 marca 😉 Letnie tez od konca czerwca do wrzesnia. Bedzie kiedys napewno taki wpis, dzieki za czytanie.

      • Sim Su-bong Says:

        1080$ i to jeszcze za dwie przesiadki i całonocną wegetację na lotnisku? Nigdy bym tak nie poleciała, nawet gdyby mi firma kazała i płaciła za bilet… Przepraszam za sceptycyzm, ale ktoś tu ma za dużo pieniędzy, chyba że musiałeś lecieć nagle w pilnej sprawie i nie było innego wyjścia…

      • yellowinside Says:

        1. Leciałem w pilnej sprawie.
        2. Mnie takie przygody bardzo się podobają, zupełnie nie przeszkadza mi czekanie na lotnisku nawet kilku godzin. A w nocy spalem w hotelu:) Samolotem i tak lata się rzadko.
        3. Wtedy 1080$ to była najtańsza opcja, wierz mi.
        4. No i na takich śmiesznych połączeniach trafia się na rodzynki typu A380 Prestige.

    • Michał Kaczanowski Says:

      🙂 Rozumiem 😀 Myślałem, że … to jak przesiąść się z terenówki do malucha, jest różnica nawet w odczuwaniu lotu 🙂 Potwierdzam, lot Sztokholm – Kopenhaga robi się piękny tuż przy wybrzeżu Danii, lądowanie i widok elektrowni wiatrowych – mmmm 🙂

      3. No, nie … ostatnio w Wyborczej napisali, że Polacy, to II najbardziej zapracowany naród po Koreańczykach, ale takich długich wakacji nie mamy :< Ale jak to bywa, pewnie ten okres nie jest spędzany na słodkim nicnierobieniu …. W takim razie czekam/y na wpis! 🙂

      • yellowinside Says:

        Jasne, że odczuwa się inaczej lot. Nie przykuwałem jednak do tego specjalnej uwagi 🙂 Elektrownie wiatrowe – BAJKA!

        Pisali już o tym wcześniej, że tak zapracowani są Polacy. Szkoda, że nie widać efektów tej pracy. Koreańczycy na studiach mają długie wakacje. Jak zaczynają pracę nie mają ich praktycznie wcale, haha.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: