Tokio (fotorelacja)

Rodzice mojego bardzo dobrego kolegi z Gwangju postanowili wysłać go z młodszym, 12 letnim bratem do Tokio na wycieczkę. Minho, bo tak ma na imię chłopiec, uczy się języka japońskiego już od dłuższego czasu. Taka wycieczka więc, miałabyć dla niego małym sprawdzianem pod okiem starszego brata. Długo się nie zastanawiałem, kiedy mój kolega poprosił bym poleciał z nimi. Wylecieliśmy w Sobotę 2-giego, a wróciliśmy w Środę 6-ego czerwca. Oto co udało nam się zobaczyć.

Japonia zachwyciła mnie czystością i schludnym wyglądem

Było uliczne jedzenie zupełnie jak w Korei, tu starszy Pan sprzedawał zupę z makaronem

Tytoń w Japoni jest chyba najdroższy na świecie, nie widziałem jeszcze papierosów w cenie 410¥, czyli około 17,5zł. W Korei to koszt 2500 ₩, czyli 7,5zł.

Nasz hostel znajdował się na małej, post-robotniczej uliczce, w post-robotniczej dzielnicy. Był czysty, z miłą obsługą i najtańszy jaki udało nam się znaleźć w Tokio. 7000¥/dzień za dwuosobowy pokój z dodatkowym łóżkiem (ok. 300zł).

AIZUYA INN

Organizacja metra w Tokio jest bardzo dobra. Niewielkim utrudnieniem może być to, że poza metrem po całym mieście można poruszać się również siecią pociągów państwowej koleii JR (Japan Railways). Należy więc zwracać uwagę na to jaki bilet lub kartę miejską się kupuje.

Minhuyn oraz Minho w oczekiwaniu na metro.

A tu już dzielnica Shibuya. Tłum młodych ludzi, mnóstwo sklepów, kawiarni, restauracji. Telebimy, głośna muzyka.

Dziewczyny z promocji energetycznego napoju.

Panie w Kimonach.

Modne skarpetki.

A niektóre lokale otwarte są tu tak długo:

Poniżej to już dzielnica Harajuku i drogie centra handlowe.

Lustrzane wejście do Centrum Handlowego.

Minho w rękach drewnianego Misia.

Widoki z dachu Centrum Handlowego Tokyu Plaza Omotesando.

Udaliśmy się też (już bez Minho), do 6-cio piętrowego sex-shopu. Japonia słynie przecież z pornografii itp.  Piętra podzielone były na te dla mężczyzn, kobiet oraz par. Zakazane było wchodzić na piętra nie przeznaczone dla siebie.

Prezerwatywy z motywem Rilakkuma.

Dzielnica Asakusa.

Główna siedziba browarów Asahi. Złoty budynek ma przypominać szklankę piwa.

Samochód w kształcie Pandy. W tle najwyższa wieża na świecie w 2010 roku – Sky Tree, Tokyo (634m).

Przed wejściem do światyni należy obmyć dłonie.

No i przenosimy się do Tokio Tower, taka biało-czerwona mini wersja tej z Paryża.

Ulice w Tokio są zaskakująco nie zakorkowane.

Ostatni dzień spędziliśmy w biznesowej dzielnicy Shinjuku, mnóstwo wieżowców i Japończyków w garniturach.

Widok nocą z 45 piętra.

Na lotnisku wydaliśmy ostatnie grosze.

Oraz skorzystaliśmy z wypasionej toalety z panelem sterującym zamontowanym w ścianie.

W drodze na lotnisko udało mi się nakręcić z pociągu ciekawą panoramę.

Wycieczka do Tokio uświadomiła mi jak niesamowitym krajem jest Japonia. Kraj targany wielokrotnymi trzęsieniami ziemi, tsunami, wybuchami reaktorów i bomb nuklearnych od stuleci twardo trzyma się ziemi. Obiecałem sobie, że na pewno wrócę do Tokio, a jeżeli los będzie sprzyjał postaram się choć na trochę tam zamieszkać. Serdecznie polecam wycieczki do Kraju Kwitnącej Wiśni!

A jezeli chcecie wiedziec, co w Tokio jedlismy zapraszam na mojego kulinarnego bloga:

korea na wynos

Reklamy

Tagi: , ,

Komentarzy 37 to “Tokio (fotorelacja)”

  1. klb Says:

    Ryzykanci;P Ja bym nie poleciał…

  2. klb Says:

    Hehehe serio aż tak się podobało? a jak dziewczyny? ładne, chętne? ;D

  3. klb Says:

    Hehehehe a jednak;D a chętne chociaż były???(te japonki)

  4. klb Says:

    ;D Chociażby, dało się zagadać?

    • yellowinside Says:

      Srednio mialem czas by zagadywac Japonki i Japonczykow, poniewaz na wycieczce bylem z nietylko z 25 letnim kolega ale rowniez jego mlodszym 12 letnim bratem. Dziewczyny z promocji napoju energetycznego natomiast z checia zrobily sobie ze mna zdjecie. Noca w dzielnicy Asakusa namawiali nas rowniez panowie w idealnie dopasowanych garniturach na „Japanese Hostess Club” byli uprzejmo natarczywi. Ze wzgledow finansowych odmowilismy niestety kuszacej propozycji.

  5. klb Says:

    Znalazłem przed chwilą, po prostu nie mogłem ci nie przesłać:
    „PZW
    Nie moge wypowiadac sie jesli chodzi o Chiny. Mieszkam na Tajwanie. Oczywiscie, dziewczyny lubia bialych, ale nie jest wcale poderwanie „normalnej” dziewczyny wcale prostrze niz z innej narodowosci. Wcale tak sie nie pchaja do lozka (no chyba, ze poznasz taka, ktora co tydzien upija sie w jakims tam lokalu, albo jakas „wyzwolona” ktora chce miec sex z 90% facetow) ani slubu. Nie jest tak, aby mazyla o slubie z bialym. Powod jest prosty: wiele rodzin (szczegolnie tatusiow, wujkow, czy braciszkow) sie nie zgodzi na cross-culture malzenstwo. Nalezy dodac, ze mimo zaawansowania Taiwanu, tutejsi prawie nigdy nie zrobia czegokolwiek, co byloby niezgodne z decyzja rodziny. Takze synkowie tez sie sluchaja mamusi i tatusiow nawet do zaawansowanego wieku. Moze to byc dobra cecha, ale dla mnie jest to rowniez wada. Wiekszosc wierzy w jakies swoje tradycyjne „zabobony”, takze nawet po slubie nie jest wcale tak fajnie. Nie sa wcale tolerancyjnymi ludzmi. Nie zenisz sie z nia, ale z jej cala rodzina. I to moze stac sie bardzo ciezkie do zniesienia.
    Czy sa az takie slodkie i spokojne? Moze niektore, ale wiekszosc zmienic sie moze w baby-jagi w bardzo krotkim czasie.
    Jesli chodzi o baby-chlopw: nie jest to nowoscia, aby taka namietna i pelna kobiecosci zonka nagle znalazla sobie girlfriend, jesli maz nie zgadza sie dokladnie na to co ona chce. A Chinki sa tak samo kontrolujace jak inne kobiety. Ciekawe jest to, ze jesli maja meza tutejszego, to sie godza bardzo szybko, ale z toba nie – bo ty nie Chinczyk, a ona Chinka, takze to ty sie musisz od niej uczyc. No moze przesadzam, nie zawsze, ale zdarza sie to czesto.

    Intelektualnie nie mozna sobie zbyt pogadac, nie rozumieja wiekszosci konceptow. Nie mowie, ze sa glupie. Sa poprostu inne. Po 30-tce chca juz wyjsc za kogokolwiek, byleby miec dziecko. Nie jest to zbyt bezpieczne aby miec dziewczyne 33-letnia, ktora bardzo chce zostac twoja zona. Nigdy nie mozna zaufac, chodzi jej wlasciwie o dziecko jak rowniez o to, aby wreszcie nie miec opresji ze strony rodziny („masz juz 30 lat!…kiedy znajdziesz kogos, moze ci cicia pomoze, co? No bo przeciez na starosc musisz miec dziecko…w razie czego…”).
    Wiekszosc Chinczykow ma dzieci. Jest to wlasciwie niespotykanym aby bylo malrzenstwo bezdzietne (znow powodem jest rodzina). Trzeba miec dzieci, sa one nie radoscia, ale czesto jakims zapewnieniem (insurance policy) na to, ze „ktos sie toba zajmie jak sie zestarzejesz”. Nie wiem, czesto widze ten powod niz prawdziwa milosc do dzieci. Poza tym, wielka przestrzen kulturowa. Bardzo wielka. Moze byc fajnie przez pare lat, ale po 10-ciu staje sie to ciezkie. Szczgolnie jak zasiadasz do stolu z „wesola rodzinka”. Nie mowie to o gatunkach jedzenia, bo to tego moza sie przyzwyczaic, ba, nawet polubic. Mowa jest o manierach przy stole, sposobie spozywania, itd. Dla wychowanego Polaka bedzie to nie do zniesienia po paru takich kolacyjkach.
    Dodac mozna, ze nie bedziesz zbyt szanowany jaka maz, poniewaz ich rodzicow nauczali w szkolach, ze „Chinska rasa jest najmadrzejsza, inni to tepe barany”. No ale jak przynosisz kase dla wszystkich na nowy Chinski rok, to tak, szanuja, a jakze. Czyli podsumowujac:
    Tajwanki nie az taaaakie latwe, nie az taaak sie do slubu rwia, rodzice cie nie polubia, nie sa wcale taaakie ciche i zgodne (ciche? ten narod nalezy do najglosniejszych na swiecie), nie az taaakie fajne zony (jesli juz), nie az tyyyle lat radosci z nimi.
    Poprostu normalnie – jak spotkasz kogos, z kim sie „zgrasz” bedzie ok. Lecz musze przyznac – wiele, bardzo wiele – to dziewczeta zgrabne, szczuple, ubierajace sie bardzo sexy, czesto wesole i …. ciagle wpatrzone w swego ipod czy inny instrument. Przepraszam, jesli popelnilem bledy, nie mieszkam w Polsce od 91r.”

    • yellowinside Says:

      W Korei jes bardzo podobnie. Szczegolnie w miejscowosciach poza Seulem. To prawda, ze slub tutaj to slub z cala rodzina, ktora ma bardzo silny wplyw na pozniejsze zycie malzenstwa. Wszystko zaczyna sie od calej pomocy organizacji slubu i pomocy finansowej. Wydale mi sie, ze co do podrywania to jest tak jak w Polsce. Jak chcesz sie umowic na bzyki to znajdziesz taka co pojdzie z Toba do
      Motelu. Jezeli szukasz powaznego zwiazku to tez znajdziesz. Z tym wyjatkiem, ze baaaardzo sie nameczysz, bo kultura jest tu tak rozna od zachodniej, ze trzeba naprawde znalezc osobe ktora wiele wie o swiecie i najlepiej taka ktora mowi w obcym jezyku i byla troche za granica.

      Nie jest prawda, ze Azjatki glupieja na widok bialego faceta. Gusta sa rozne. Sa takie co lubia, ale wiekszosc woli rodakow 😉 Nie wiem co jeszcze mozna skomentowac 🙂

  6. klb Says:

    Co prawda o Tajwanie, ale zawsze warto poczytać, nie wiem czy to cię interesuje, ale jak coś o Azji to podsyłam, hehehehe kurde myślałem, że tylko jap. tacy są kurka, a tu na Tajwanie takie jaja… Mąż, którego nikt nie lubi/szanuje i żona, która ma „cywilizować białego brudasa” shit, mnie się takie coś nie podoba…

    • yellowinside Says:

      Ludzie na blogach czesto opisuja tylko ekstrema i na ogol subiektywnie (ja tez tak mam). Nasze postrzeganie innej kultury jest poddane silnym wplywom tego w jaki sposob zostalismy wychowani i w jakiej spolecznosci zylismy. To co nam wydaje sie absurdalne, odrazajace, glupie, niepoprawne w innych kulturach ma zawsze w pewnym stopniu logiczne wytlumaczenie podparde tradycja, kultura, mentalnoscia, historia danego kraju. Nie wiem co by powiedziala moja mama gdy bym do domu przyprowadzil czarnoskora partnerke albo muzlumakne?

  7. klb Says:

    Kolejny artykuł, warto przeczytać:
    http://madeintaiwan.gavagai.pl/?p=1182

    I jak Pan to skomentuje?

    Kurcze zrobiło się teraz strasznie poważnie…ale warto pogadać o takich sprawach z kimś kto mieszka w Azji. Dzięki z góry za odpowiedzi (wszystkie;D)

    • yellowinside Says:

      Zaraz tam Pan. Leszek jestem. Co do calego wpisu, ktory zalaczyles to mi sie nie podoba poza jedna rzecza:

      NIE MOZNA DO AZJI PRZYLATYWAC BY SIE TU OSIEDLIC TYLKO NA PODSTAWIE FASCYNACJI TYM CO SIE OGLADA W KOMIKSACH, PORNOSACH I INNYCH FANTASTYCZNYCH OBRAZACH O TUTEJSZEJ RZECZYWISTOSCI.

      Wiaze sie to z wielkim rozczarowaniem. Co do reszty wypocin to jest to napisane w dosyc wulgarny sposob.
      Autor w ogole nie doszukuje sie logiki i racjonalnosci w mysleniu osob w ktorych otoczeniu sie znalazl. Okreslenia typu „chinole” tez sa malo na miejscu. Wpsiy tego typu powoduja, ze powstaja niefajne stereotypy. Nie wypowiem sie na temat Chin i Tajwanu bo malo mi wiadomo. Moznaby jenak opisac panujaca tam rzeczywistosc duzo bardziej obiektywnie.

  8. klb Says:

    „Nie jest prawda, ze Azjatki glupieja na widok bialego faceta. Gusta sa rozne. Sa takie co lubia, ale wiekszosc woli rodakow” to taka jak w Polsce.
    „Noca w dzielnicy Asakusa namawiali nas rowniez panowie w idealnie dopasowanych garniturach na “Japanese Hostess Club” byli uprzejmo natarczywi.” hehehehe kurde mam nadzieję, że to był klub z kobietami ;D hahahaha kiedyś oglądałem filmik (chyba na YT) jak jeden amerykanin chciał do takiego klubu i zamiast do klubu z japonkami poszedł do takiego co są faceci hahaha i myślał, że to kelnerzy, jak mu dali rachunek to ponoć 2 wypłaty musiał wydać hahahahahahaha, jej to tam wpuszczają obcokrajowców??!!! myślałem, że „japanese only” jesli chodzi o takie kluby…. Ja bym do Azji NIGDY nie pojechał, oni nas nie lubią, my ich (wie Pan jak w Polsce z rasizmem jest i w Azji tym bardziej), ale szczerze podziwiam pana za ten upór, kurde ile trzeba mieć siły żeby wytrzymac to wszystko, szkoda, że tacy wspaniali ludzie nie mieszkają już w Polsce:((( mam nadzieję, że Pan wróci do Polski potrzebujemy takich ludzi, cześć pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze, azjatki są niebezpieczne ;D

    • yellowinside Says:

      Uważam, ze przesadzasz z tym „nigdy bym nie pojechał”. Trzeba spróbować by się przekonać. Azja jest piękna, ludzie też są piękni (w środku). Rasizm? Chyba nie ma kraju gdzie go nie ma 🙂 Pozdrawiam!

  9. klb Says:

    Fakt, ale kurde w Azji to zero ratunku jakby co to kurde człowiek nie ma znikąd pomocy… I jeszcze sami Azjaci!!!

  10. klb Says:

    No właśnie hehehe zgadłeś… naczytałem i naoglądełem się spooooooooooooooooooooooooooro o raiżmie w Azji i teraz szukam kogoś kto tam jest żeby się dowiedzieć prawdy. Kurde jednak biali i żołci się nienawidzą a szkoda widać tak już jest i będzie. Z drugiej strony świat zawsze taki był to nie ma co się dziwić, czemu teraz miałoby być inaczej?

    • yellowinside Says:

      Na serio uwazam, ze przesadzasz z tymi calymi teoriami na temat panujacego tu porzadku rzeczy. Zadna telewizja nie zastapi przekonania sie na wlasnej skorze. Proponuje przyleciec chociazby na 1 tydzien i zobaczyc jak piekna jest Azja.

  11. Michał Kaczanowski Says:

    Witam Panie Leszku! Przeraziła Pana cena tytoniu w Japonii? Cena paczki papierosów w Norwegii – 30 zł, w Szwecji – 25 zł. Zaznaczam, że Szwedzi niemalże odpalają jednego od II także zakładam, że idzie tam średnio jedna paczka na dzień/ dwa 🙂 Pozdrawiam!

    • yellowinside Says:

      No i wyglada na to, ze ich stac 🙂 Ostatnio przychodza mi do glowy pomysly na wycieczke do Skandynawi. Tam tez musi byc zupelnie inaczej.

      • Michał Says:

        Oj jest – jakby inny świat, taki bardziej eko/ luksusowo-miękki. Oczywiście wszystko zależy od kraju, ale na początek polecam Szwecję, później Norwegię lub Danię. Sztokholm jest przepiękny, blisko natury, ludzie świetnie wyglądają i są tacy bardzo… nie wiem, to trzeba zobaczyć, także polecam – lot do Helsinek, a stamtąd Finnairem lub Norwegianem do Sztohkolmu, ze Sztohkolmu do Oslo pociągiem, przejażdżka z Oslo do Stavanger, a stamtąd samolot/ pociąg do Kopenhagi, wizyta w legolandzie i siup w samolot do Seulu 🙂 Polecam, gorąco polecam!

        Ps. Przepraszam, że długo nie odpowiadałem, ale zgubiłem wątek 🙂

  12. klb Says:

    Ja standardowo przesyłam parę materiałów;D

    1) „Czy Japonczycy nas lubia?

    Czy Japonczycy nas lubia? Nas, czyli cudzoziemcow… Sytuacja cudzoziemca w Japonii zalezy… od wielu czynnikow. Cudzoziemcy sa traktowani w rozny sposob, w zaleznosci od tego skad pochodza, jaki maja zawod, jaki maja kolor skory itp. Zachodni Europejczycy i Amerykanie sa uprzywilejowani, zwlaszcza specjalisci w dziedzinach takich jak business, bankowosc, sztuka. Majac pieniadze i dobra prace w Japonii, ma sie jako cudzoziemiec zapewnione zycie wygodne i bezpieczne. Wzglednie bezpiecznie, gdyz nalezy uwzglednic zagrozenia takie jak tajfuny (coroczne) i trzesienia ziemi (czeste, choc nie za czeste).

    W stosunku do przybyszow z Azji czy Bliskeigo Wschodu Japonczycy sa nieco mniej przyjazni, raczej obojetni a czesto niechetni. Kiedys bylo w Japonii bardzo niewielu cudzoziemcow. Ostatnio przybywa wielu przybyszow legalnych i nielegalnych, ktorzy pracuja w Japonii za stawki o wiele nizsze niz normalne.

    Mysle, ze Japonczycy tak naprawde nie przepadaja za cudzoziemcami, zwlaszcza tymi krzykliwymi i niezdyscyplinowanymi. Opinie o cudzoziemcach wyglaszane przez moich japonskich znajomych w chwilach wybitnej szczerosci moge okreslic jako ambiwalentne. Japonczykow pociaga europejska kultura, amerykanski luz, austalijki chill out, blekitne oczy, blond wlsoy i dlugie nogi bialych kobiet. Ale Japonczycy uwazaja, ze cudzoziemcy sa niezdyscyplinowani zarowno psychicznie jak i fizycznie. Jedzac bez umiaru- tyja, zle pachna a wlasciwie to smierdza. Japonczycy sa bardzo wyczuleni na zapachy i nie znosza „smrodu” obcokrajowcow. Cudzoziemcy jedza duzo miesa i ich ciala wytwarzaja toksyny wydalane przez skore wraz z potem. Nawet po prysznicu i oblaniu sie woda kolonska, twz. zapach osobniczy jest nadal wyczuwalny. Japonczykow taka won strasznie drazni… Oni sami pachna dobrze.

    Cudzoziemcy nie maja prawa wstepu do wielu klubow nocnych i restauracji w Japonii. Szczegolnie dotyczy to restauracji bardzo tradycyjnych. Nie maja tez cudzoziemcy wstepu do lazni publicznych a nawet japonskie prostytutki odmawiaja ich obslugi, w obawie przed HIV.

    Na to aby Japonczyk cudzoziemca naprawde polubil, a nie tylko tolerowal lub traktowal jako ciekawostke przyrodnicza, trzeba sobie zasluzyc. Moi japonscy znajomi mowili, ze na cudzoziemcach nie mozna polega, ze ich brak samodyscypliny bywa wrecz niebezpieczny a jest denerwujacy. Cudzoziemskie kobiety zas, mimo ze dla japonskich mezczyzn atrakcyjne, rzadko bywaja partnerkami „na stale”. Latwo je uwiesc i latwo zostawic. M powiedzial, ze dobrze zarabiajacy biznesmeni z renomowanych firm preferuja jako swoje dziewczyny kobiety szczuple o prostych wlosach. Taki „look” jest elegancki i ulozony. Dobrze sie prezentuje. Wlosy krecone zle sie kojarza…jak powiedzial M i co potwierdzili jego wybitnie „dziani” koledzy, ktorych tez mialam „zaszczyt” spotkac. Bo jestem szczesliwie odpowiednio szczupla aby moc sie ze mna pokazac bez wstydu… (sic!)”

    2)”Kyuketsuki a Ty jesteś/byłaś hostessą?
    Czekam i czekam na te obalenie mitów i jakoś się doczekać nie mogę.
    No chyba, że Cie japońska policja zgarnęła i zmieniłaś zdanie xD

    Hostessy to nie tarento xD
    Tarento to dobrowolna dziwka, pokazująca cycki i dupę do zdjęć i tanich porno.
    Nielegalna hostessa (wysłana przez zagraniczne np polskie biuro) -to głupia, cycata panienka jadąca do Japonii z myslą o duzym zarobku a w rzeczywistości musi się puszczać z 50 latlami żeby przeżyć. Są takie, które wiedzą, że PO TO jadą ;/
    Legalna hostessa ( z japońskich biur) – niekonieczne piękna i szczupła, ale rozmowna i zabawna. Zakres pracy to głównie podawanie drinków, rozmowa i zabawianie gości poprzez rozmowy, żarty, tańce itp.

    Polskie firmy wysyłające dziewczyny do Japonii są badziewne, wyjazdy często są nielegalne i tylko na 3 miesiące – bo na ten czas wizy nie trzeba, więc kontraktu nie ma, a jesli jest to jest jakis lewy.

    BARDZO często jak mówię komuś że jestem z Polski to dany Japończyk/ Japonka pyta czy jestem hostessą i czy jestem w Japonii legalnie Y.Y

    Z polskich firm jeżdzą głównie głupie puste lachociągi, które pomimo tego, że policja je zgarnęła i mają zakaz wjazdu do Japonii na 5 lat lub więcej to polecają taki wyjazd każdemu Wiele już takich wywiadów czytałam.

    Jeszcze jedna rzecz… w legalnych barach (japońska firma) większośc hostess urodą nie grzeszy, zdarzają się grubawe, brzydkie, ale są zabawne i rozmowne to dlatego mają pracę. Większość z hostess to Japonki ale są też dziewczyny z innych krajów. Natomiast zagraniczne ( w tym polskie) biura poszukują cytatych, pieknych o idealnych wymiarach panienek do towarzystwa (czytaj dziwek) dla bogatych Koreańczyków i Chińczyków ( z tego co wiem to oni są głównymi gośćmi nielegalnych barów).

    Warto dodać, że hostessy dość często padają ofiarami zabójców.”

    3)http://www.japoneczka.pl/2010/06/subarashi-sugoi-wspaniale-niesamowite/

    Chyba wystarczy… już Pan chyba mnie (choć trochę) rozumie, dlaczego nie lubię jap.

  13. klb Says:

    Autorowi bloga pewnie jap. płacą żeby dobrze Japończyków przedstawiał. Oni są znani z tego.

  14. klb Says:

    Kiedy to prawda czytałem o tym. Kurde czemu biali tak lubią jap. oni białych tak nie znoszą… Nie wiem o co „biega” z ta miłością do Japonii, ale jak pisał ś.p. Stefan Kisielewski :”Miłość bez wzajemności zawsze jest najsilniejsza.”

  15. klb Says:

    http://www.nihonsun.net/topic-416-0.html
    Standardowo przesyłam do poczytania;D

  16. klb Says:

    http://www.nihonsun.net/topic-2101-0.html
    BRAWO!!! też o tym Panu pisałem kiedyś za to właśnie tak uwielbiam i szanuje Koreańczyków!!! Pokonali nadętych bufonów z japlandu BRAWO niech sobie „wsadzą” te swoje drogie śmieci, których mało kto już kupuje, skończy się samouwielbienie i bzdety o byciu największą gospodarką świata BRAWO Korea, gdyby nie Koreańczycy to te dupki japońskie nadal by rządziły w półprzewodnikach i samochodach+elektronice użytkowej jeszcze raz BRAWO KOREA wspierajmy Koreę!!!

  17. klb Says:

    Ja nie wiem co by było gdyby nie Korea, a jaką mają armię Koreańczycy ha te japońskie „babochłopy” (choćby ci „host guys”) nie mają szans z nimi WRESZCIE japsi zostali pokonani Korea powinna zostać wybrana najwspanialszym narodem dekady teraz!!! Wreszcie zrobili porządek z tymi narcyzami japońskimi!!! Zboki jedne (japsi) a japonki…. to jest dopiero dno i ten rasizm oni tam nawet do łaźni obcokrajowców nie wpuszczają BRAWO Korea Brawo SAMSUNG to jest firma a nie kurde sony (buhahahaha) brawo świat jest uratowany bo by te śmieci japońskie od tych rasistów tylko były w sklepach a oni by się samouwielbiali i pisali bzdety, że mają „większe mózgi i talenty od innych nacji” (chyba do zboczeń i pornosów, wszak japonia to największy producent pornosów na świecie) taki to jest „normalny kraj”)

  18. klb Says:

    Wiem. Wreszcie ktoś ich pokonał, Chiny to komuna im jeszcze lata świetlne do japończyków (technologicznie) brakuje, ale Korea dała radę w tak krótkim czasie wygrać, niebywałe co za wspaniały zdolny naród z tych koreańczyków, japońska tyrania przegrywa WRESZCIE jedynie Korea ma siłę i i talent by ich pokonać, mówię Panu zobaczy Pan za kilka/kilkanaście lat, że to Korea uratowała Azję i Zachód przed japońska tyranią, japsi niech sobie porno robią a rynek elektroniki użytkoqwej i samochodów zostawia porządnym narodom jak np. Korea Płd. Koreańczycy znają japsów nie dadzą się ogłupić debilizmami w stylu anime/manga czy gwiazdki porno z japlandu oni wiedzą co to za dranie z jap. Wreszcie doczekaliśmy się czasów kiedy japonia przegrywa i to TYLKO dzięki wspaniałej, silnej Korei!!!!! Pan jest w porządku bo Pan lubi Koreę, a Koreańczycy to dobra nacja nie jak ci zwyrodnialcy z japlandu.

  19. klb Says:

    W Korei nie ma znaków w stylu „koreans only” i do łaźni wszystkich wpuszczają, a japsi tak jak pisałem same takie okropieństwa, „japonki kochają białych” BZDURA!!!!!!!!!!! to są rasistki tak jak i japończycy kłamstwa same od jap. tylko idą. Niech Pan się nie da nabrać japończykom to są źli ludzie rasiści i kłamcy zapadli, jakby nie Korea to by może już Zachodu nie było tylko wszystko pod władza tyranii japońskiej by było!!!

  20. klb Says:

    Korea jest rozpędzona już niedługo sanie się 1 gospodarką w regionie i japsi albo ich zaatakują lub się zamkną i świat będzie już całkowicie wolny od nich.Oby tak było. Korea oczywiście wygra z nimi bez problemu!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: