Ale jazda!

Za czasów liceum, kiedy to wyrosłem już z disco polo namiętnie słuchanego przez moich rodziców i zacząłem poznawać inne gatunki muzyczne do gustu przypadła mi piosenka mało znanego zespołu z 1970 roku. Zespół ten pochodzi z Düsseldorf i nazywa się Kraftwerk (niem. elektrownia), a piosenka nosi tytuł Autobahn (niem. autostrada). Bardzo interesująco-psychodeliczna muzyka elektroniczna. Niesamowity twór jak na lata 70′.

W Korei Południowej, zajmującej 99 720 km² powierzchni, znajduje się ok. 3 000 km autostrad, oraz ponad 1 900 km dróg ekspresowych. Dla porównania w Polsce, o powierzchni 312 685 km², na dzień dzisiejszy wybudowano ok. 1150 km autostrad, oraz nieco powyżej 780 km dróg ekspresowych.* Wiem, że trudno tu porównywać, ponieważ rozwój ekonomiczny kraju ciągnącego się „od Morza Południowego do Gór Baekdu” wyprzedza naszą ojczyznę o kilka lat świetlnych.

*Źródło: Wikipedia.

[„Od Morza Południowego do Gór Baekdu” – to luźno przetłumaczone pierwsze słowa koreańskiego hymnu narodowego. Morze Japońskie nazywane jest w Korei Morzem Południowym, i chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego. Góry Baekdu znajdują się na granicy Korei Północnej oraz Chin i wieńczą Półwysep Koreański śpiącym wuklanem, w którego kraterze powstało jezioro.]

Całkiem dawno już, bo na przełomie lutego i marca tego roku udałem się ze znajomymi do Seulu. Z Gwangju 270-cio kilometrowa podróż zajmuje około 3-4 h, w zależności od pory dnia oraz dnia tygodnia. Była nas czwórka i poruszaliśmy się o to tym autem:

KIA Sportage młodszego kolegi Minhyun’a.

Pamiętam jak przyleciałem do Korei po raz pierwszy, w 2007 roku, i jechałem autobusem z lotniska w Incheon do miejscowości Daejeon (czyt. Dedżon). Byłem pod niesamowitym wrażeniem zaawansowania systemu komunikacji. W czasach kiedy w Polsce z Torunia do Gdańska jechało się ponad 3h, w Korei na tę samą odległość przypadało około 1h 50min. Ale zobaczcie sami jak wygląda trasa między Seulem oraz Gwangju (w 100% na autostradzie):

Płatność za autostradę odbywa się gotówką, kartą kredytową, lub specjalną elektroniczną przepustką HighPass (ujednoliconą dla wszystkich dróg w całym kraju). Na odcinkach autostrad łączących największe koreańskie miasta znajdują się specjalnie wydzielone niebieską linią pasy dla autobusów obsługujących połączenia między tymi miastami. Na tym pasie mogą znajdować się wyłącznie autobusy oraz większe samochody lub busy przeworzące nie mniej niż 6 osób.

[Podobnie wydzielone pasy znajdują się rónież w samych wielkich miastach, przeznaczone one są dla autobusowej komunikacji miejskiej. Zwykłe samochody nie mogą się po nich poruszać w godzinach największego ruchu, zwykle między 7:30-9:30 oraz 17:30-19:30, a wszystko to strzeżone jest kamerami drogowymi, które nieposłusznych upamiętniają na zdjęciach.]

Na autostradzie co około 20-25 km znajdują się 휴게소 (czyt. hjugeso, pol. zajazd wypoczynkowy). Znajdziemy tam nie tylko stację paliw, zadbane i obszerne toalety oraz sklepy, ale również restaurację, kawiarnię, stragany z lokalnymi przysmakami czy bankomaty.

[Ulubioną przekąską Koreańczyków w takich zajazdach są 호두과자 (czyt. hodugładzia, pol. ciastko z orzechami włoskimi). Jest to kulka w kształcie orzecha włoskiego, wykonuje się ją z masy podobnej do pieczenia gofrów, w której zatapia się włąśnie te orzechy.]

Chrupki, czipsy, smakołyki z zajazdowego sklepu.

Wybór napojów nie ma końca.

Restauracja zadowoli każde koreańskie gusta.

A na mniejszy głód (od lewej): ciasteczka z orzechem włoskim, ciasteczka z budyniem, pieczone ziemniaki…

…suszone kałamarnice, szaszłyki, hotdogi i inne pyszności.

Do toalety rzadko kiedy są kolejki…

…bo, ukojenie znajdą tu nawet spore grupy przejezdnych.

Prosi się również o czystość, bo jak mówi powyższy napis: „piękna łazienka jest naszą twarzą” (tumaczenie dosłowne).

A jak znajdziemy się w nietypowej potrzebie to znajdziemy tu również kombinerki, zagłówki, płyty z koreańskim disco polo (koreano?), czapki, podkładki pod mysz, parasole i inne gadżety.

W Korei, nawet jeżeli nie ma się auta, nie ma najmniejszego problemu by dostać się z jednego miejsca w inne. W każdej metropolii znajdują się dworce autobusowe z kilkudziesięcioma peronami, z których odjeżdżają autobusy do innych większych miast na terenie całego kraju oraz prawie wszystkich miasteczek w danej prowincji. Północną i południową część kraju łączą linie ekspresowego pociągu KTX, które prawie 500 km pokonują w niecałe 2h. Zwykłe kursowe pociągi pędzą nie mniej niż 100 km/h. W stolicy znajduje się 16 lini metra, w innych metropoliach od 1 do 4 lini, wszystko dopełnia niezawodna sieć autobusów miejskich i niezliczone taksówki o całkiem przystępnych cenach.

[W godzinach po północnych i nad ranem większość samochodów poruszających się po miastach to taksówki. Różnią się od tych Polskich, że nie płaci się za samo zatrzaśnięcie drzwi. Opłata początkowa wliczona jest w kilometrarz, najpierw wyjeżdżamy opłatę początkową (ok. 2200 won w ciągu dnia, czyli ok. 8 zł), a dopiero później doliczana jest dodatkowa opłata. Dlatego też, na którkie dystansy w conajniej 2 osoby, bardziej opłaca się wziąć taxi niż autobus, autobus to 1100won/os.]

A lotniska? 9 lotnisk międzynarodowych, 11 lokalnych. Największe lotnisko znajdujące się na wyspie Incheon (Incheon International Airport) kiklakrotnie z rzędu staje na najwyższym podium wśród światowych portów lotniczych, tak też jest w roku 2012. Jak półwysep to są też porty morskie, niespełna 20 pasażerskich i załadunkowych.

Miło się tu podróżuje po kraju. Nawet natura temu sprzyja, naszą samochodową wycieczkę do Seulu zwieńczył przepiękny zachód słońca:

Reklamy

Tagi: , , , , , , , ,

Komentarzy 5 to “Ale jazda!”

  1. schnaze Says:

    no i tak powinno być 😉

  2. asawinska Says:

    W łazienkach dla kobiet prawie zawsze są kolejki, nawet na „zjeździe wypoczynkowym”! 😉 I w Seulu taksówki są trochę droższe: 2,900won.

    Mogłeś też wspomnieć o tym, jak dojeżdża się na lotnisko, bo to jest coś, czego u nas brakuje – tłuczenie się transportem publicznym pod Okęcie z ciężkimi walizami do przyjemności nie należy…

    • yellowinside Says:

      Aaaa… To pewnie dlatego, ze nie bylem w dziewczecej lazience 🙂 No i dziewczyny sikaja na siedzaco wiec wam wiecej to czasu zajmuje. Koreanczycy po siku, rzadko myja rece wiec sik sik i juz ich nie ma! O dojezdzie na lotnisko cos dopisze, albo zrobie kiedys nowy post o Incheon. A w Polsce, w Grudniu tego roku ma zostac otworzone nowe polaczenie kolejowe miedzy W-wa Centurm a lotniskiem. Pociagi maja odjezdzac na nie co 15min. Mozliwe, ze czesciowo bedzie juz ono czynne na Euro! KOKO KOKO EURO SPOKO 🙂

      • asawinska Says:

        O widzisz! To nie wiedziałam z tym pociągiem. Super!

        Z drugiej strony i tak trzeba się jakoś do centrum dostać, co wiąże się albo z koniecznością wzięcia taksówki, albo i tak korzystania z tramwaju/autobusu. A spod DC na lotnisko jedzie też bezpośrednio 175…

        W Korei podoba mi się to, że autobusy, które jeżdzą na lotnisko można złapać w wielu miejscach miasta. I są to wygodne pojazdy z szerokimi fotelami… No i jest też właśnie ten pociąg z Seoul Station, który jednak zbudowany został jako uzupełnienie istniejącej oferty dojazdu. Tak wiele ludzi chyba z niego nie korzysta…

  3. yellowinside Says:

    Lotnisko Międzynarodowe Incheon:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: