marketing wyborczy vs. wyborcza konspiracja

MARKETING

11 kwietnia tego roku odbyły się w Korei wybory parlamentarne. I pewnie nie wiedziałbym o tym zbyt wiele, ponieważ nie posiadam telewizora.Rzadko też zaglądam do koreańskiej prasy, która używa języka o bardzo wysokim poziomie zaawansowania. Nie dało się jednak uniknąc porannej pobudki (około godziny 7:30 – 8:00), kiedy to oto taka mini ciężarówka,

Gwangju. Samochód wyborczy. Wybory Parlamentarne 2012.

(z głośnikami lepszymi niż w dobrym klubie) nadaje radosne, rytmiczne piosenki przerywane którkimi apelami skierowanymi do obywateli namawiając ich do głosowania na danego kandydata. Taka akcja trwała conajmniej przez 2 tygodnie do samych wyborów. Te wyborcze automobile jeździły po całym Gwangju (jak i po innych miastach) z regulatorami głośności rozkręconymi do maksimum. Na wielu z nich osobiście pojawiali się kandydaci, ich auta zatrzymywały się tu i tam (na skrzyżowaniach ulic lub parkingach supermarketów) by mogli przekazać kilka słów powitania i autoreklamy.

Na samochodach promocyjnych jednak się nie kończyło. Po całym mieście spacerowały osoby w specjalnych wyborczych uniformach z zawieszonymi na plecach i na piersi numerami kandydatów:

Chodzące wyborcze plakaty.

Zadaniem tych osób było roznoszenie i wręcznanie czegoś w rodzaju wizytówek,

Wizytówka wyborcza.

nie tylko przechodniom, ale również osobom pracującym we wszelkiego rodzaju sklepach, zakładach, instytucjach, itp., które akurat znajdowały się przy drodze.

Widok z okna kawiarni, w której pracuję part-time. Kandydaci reklamują siebie wszędzie.

Wielokrotnie kandydaci osobiście pojawiali się w zatłoczonych i ruchliwych miejscach by oddać pokłony i zwrócić na siebie uwagę głosujących:

Przejście nadziemne przy Uniwersytecie Chosun i składający pokłony kandydat nr 7.

Zupełnie zaskoczył i rozbawił mnie jednak jeden z wyjątkowych sposobów marketingu wyborczego . Coś co w Polsce nie przyszło by mi do głowy. Tańczący królik zachęcający do głosowania na nr 4! (kor. 사번 , czyt. sa bon). Nie wiem czy miało to związek ze świętami wielkanocnymi, ale zobaczcie sami:

 

 

W Korei podobnie jak w Polsce w skład parlamentu wchodzi wiele partii, po tegorocznych wyborach wygląda to mniej więcej następująco:

Wyniki Wyborów Parlamentarnych 2012 w Korei Południowej. Źródło: Wikipedia.

 

Udział poszczególnych partii w Parlamencie Korei Południowej. Wybory 2012. Źródło: Wikipedia.

Wybory wygrała konserwatywna Partia Saenuri (z krótej wywodzi się również obecny prezydent Lee Myung-bak, kor. 이명박), na drugim miejcu libelarna Zjednoczona Partia Demokratyczna. 

KONSPIRACJA

Miałobyć jednak również o konspiracji. A co może być bardziej związane z konspiracją w Korei Południowej, jak nie Korea Północna. Jak wiadomo wszystkim Koreańczykom oraz wielu zainteresowanym tutejszą polityką stosunek partii konserwatywnych do Korei Płn. jest jak najbardziej militarny, wrogo nastawiony i nie widziący szans na zjednoczenie. Partie liberalne chcą zaś zjednoczenia – podczas ich rządów wysyłano pomoc, prowadzono rozmowy z władzami północy. No tak, ale co to ma za związek z wyborami?

Słyszeliście na pewno wiadomości o palnowanym wystrzeleniu rakiety w Korei Północnej? Cały świat trąbił o kolejnym militarnym wybryku komunistów z Pjongjang (czy też lepiej znany w Polsce jako Phenian). Dlaczego Kim Jeong-eun zdecydował się ogłaszać światu o swoich zamiarach próby rakietowej na krótko przed wyborami u sąsiadów z południa?

8 Kwietnia 2012. Żołnierz Północno Koreański przed rakietą Unha-3. Źródło: Getty Images.

Łącząc dwa wyżej opisane fakty: 1. Militarne nastawienie Parti Saenuri oraz 2. Planowanie wystrzelenie rakitey w Korei Płn. na krótko przed wyborami, łatwo można dość do wniosku, że jeżeli „poprosi” się złych sąsiadów za odpowiednią „gratyfikacją finansową” do postraszenia m.in. obywateli Korei Południowej atakiem rakietowym, ludzie idąc do urn będą również militarnie nastawieni i wybiorą Partię Saenuri. Nieprawdopodobne, ale logiczne? Wygrało Saenuri. Jak było naprawdę więdzą nieliczi. Rakieta Korei Płn. spadła do morza (straszak, czy braki technologiczno-materiałowe?). Na jesieni wybory Prezedyenckie. Czy wydarzy się coś podobnego?

Advertisements

Tagi: , , , , , , , , , , ,

komentarze 2 to “marketing wyborczy vs. wyborcza konspiracja”

  1. Krystyna Says:

    Ciekawe, ten filmik to jak występ cheerliderek przed meczem i tak do wyborów? Czy nie ma ciszy przedwyborczej jak u nas? A jak z frekwencją, czy te wszystkie zabiegi przynoszą efekt? Na CSPA o Koreii Płn. to dużo piszą i mówią, ale szczerze to polityka to jakoś obok mnie przepływa. A jak Twój egzamin z Topik 15.04 tak?

    • yellowinside Says:

      Cisza wyborcza (nie wiem, czy oficjalna, czy tylko dżentelmeńska) obowiązuje w samym dniu wyborów. Nie znam dokładnych danych odnośnie frekwencji, jednak słyszałem, że tylko nieznacznie przekroczyła 50%.

      TOPIK okazał się baaaaardzo trudny. Pomijając fakt, że na około 400 osób piszących najwyższy poziom byłem jedyną białą twarzą, to nie poszło mi najlepiej. Wyniki niestety w połowie czerwca dopiero. Ale nie liczę na wiele.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: