Bać się, czy nie bać? Oto jest pytanie…

Po weekendzie pełnym wrażeń na stokach narciarskich w miejscowości Muju (czyt. Mudżu) obudziłem się dziś rano, ubrałem na kolorowo (bo pogoda jakaś taka szarawa) i wyszedłem na lunch z kolegami ze szkoły. I właśnie podczas jedzenia przepysznego galbitang (kor. rosół na kości wołowej) dowiedziałem się o tym szokującym fakcie:

„KIM JEONG-IL NIE ŻYJE” – jak podaje Płn. Koreańska Centralna Agencja Prasowa zmarł z fizycznego oraz psychicznego wycieńczenia podczas wyprawy terenowej w pociągu, 17 Grudnia o godz. 8:30.

[Ciekawe, że właśnie o 8:30 otwierali w Muju nasz stok narciarski. Ja wjeżdżałem na stok, a pan Kim umierał na atak serca w swoim pancernym pociągu.]

I gdyby to był prezydent jakiegokolwiek innego narodu, pewnie by mnie ta wiadomość tak nie przejęła. Jenak znajduję się obecnie w kraju, który cały czas jest w stanie wojennym z Koreą Północną (zawieszenie broni). I nigdy nie wiadomo co się może wydarzyć…

Jak donosi koreańska i zagraniczna prasa wojska Korei Południowej zostały postawione w stan gotowości, a w koreańskim Belwederze spotkali się najważniejsi przedstawiciele Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Mówi się o podniesieniu tzw. „Defcon”, czyli pięciostopniowego poziomu gotowości bojowej, z obecnego poziomu 4 na 3.

Następcą Kim Jeong-il mianowano jego najmłodszego syna Kim Jeong-un (który jest o niecałe 2 lata starszy ode mnie, urodził się w 1983, lub na początku 1984). Płn. Koreańska Centralna Agencja Prasowa nawołuje lud do podążania za spadkobiercą zmarłego lidera.

W Korei Północnej ogłoszono Żałobę Narodową, która trwa od 17  do 29 Grudnia. Pogrzeb zmarłego lidera zaplanowano na 28 Grudnia w stolicy, Pyongyang.

Facebook, pewnie nie tylko mój, zalany został postami i linkami do wiadomości o zmarłym przywódcy naszych komunistycznych sąsiadów z północy. Część moich znajomych jest zaniepokojona, część wierzy, że wydarzy się coś dobrego, oto kilka postów:

#1: Kim Jeong-il nie żyje, co to znaczy dla obydwóch Korei?

#2: Kim Jeon-il nie żyje, może będziemy świadkami czegoś niesamowitego?

#3: Miejmy nadzieję, że nadejdzie wiosna w Pyongyang.

#4: Właśnie słyszałem, że Kim Jeong-il nie żyje. Mam nadzieję, że nie przyniesie to niepotrzebnej paniki w Korei Południowej.

#5: Kim Jeong-il nie żyje, serio?

#6: Kim Jeon-il nie żyje, hurra!

Moja Polska koleżanka robi sobie żarty, że ucieka dziś do Polskiej Ambasady w Seulu, aż do niej zadzwoniłem by rozwiać swoje obawy. Odpukać w niemalowane, ale gdyby coś się zaczęło dziać, mieszkam ponad 300km na Południe od granicy z Koreą Płn. i drogą lotniczą bądź morską łatwo będzie mi uciekać 😉

Tymczasem zwykłych chlebo-, a właściwie kawo-zjadaczy w Starbucksie niedaleko mojego domu, kubek spadający ze stolika zdaje się wywoływać jednak więcej zamieszania niż śmierć największego wroga ich kraju.

Na koniec chciałbym się pochwalić, że dzięki mojemu znajomemu A.B., który jest jednym z polskich eskpertów od Korei Północnej, udało mi się w dniach 19 oraz 21 Grudnia znaleźć na antenie TVP INFO jako korespondent z Korei Południowej. Opowiadałem o nastrojach Południowo Koreańczyków po śmierci dyktatora z za północnej granicy. Oto efekty:

 

Advertisements

Tagi: , , ,

komentarzy 11 to “Bać się, czy nie bać? Oto jest pytanie…”

  1. Polska Kolezanka Says:

    Tak jak rozmawialismy – wszystko rozejdzie sie po kosciach tak czy inaczej. Koreanczycy tymczasem, podobnie jak w przypadku wczesniejszych incydentow, nic sobie z wydarzenia nie robia pozostawiajac okazje do dramaturgi mediom zachodnim. 🙂

  2. Katarzyna Piotrówna Says:

    Odkąd nie oglądam telewizji, mam zupełnie inne nastawienie do takich informacji. Myślę, że nie zostaje nam nic innego jak czekać na rozwój wypadków. Oni sami nie wiedzą, o co tam chodzi, to jak może wiedzieć ktoś z zewnątrz? Wszelkie informacje są niewiarygodne, nawet ta, że Kim nie żyje (pytanie: od jak dawna? Znudziła im się zabawa z sobowtórami? :D).

    Fakt, że Amerykanie mają tendencję do robienia szumu wokół wydarzeń, które nie obfitowałyby w negatywne skutki, gdyby się nimi nie zainteresowało USA ^^ raczej w ten sposób powinno się patrzeć, z Korei blisko do Chin, gdzie pełno pierwiastków krytycznych.

    • yellowinside Says:

      Ja tez uwazam, ze szum mediow jest zbyt glosny. Bo tak jak piszesz nikt tak naprawde nie wie co tam sie dzieje i od jak dlugiego czasu.

      Mieszkajac tu blisko mam tylko nadzieje, ze wszystko to co sie teraz dzieje pojdzie w dobrym, pokojowym kierunku.

      I chyba dobrze by bylo by USA zbytnio sie nie mieszala strategicznie. Korea Pld. jest swietnie przygotowana na wiele opcji zachowania sie braci z Polnocy.

  3. Katarzyna Piotrówna Says:

    Odchodząc od treści wpisu: spróbuj na stronie głównej skracać notki za pomocą przycisku „czytaj dalej” (np. jak u mnie ^^). Łatwiej się wtedy przegląda stronę główną. Znajdziesz go przy edycji wpisu, tam gdzie są te wszystkie przyciski do czcionek itd, wygląda jak taka rozdzielająca się strona (najedź na niego kursorem, jest podpisany).

    Co studiowałeś w Korei?

  4. alina Says:

    http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/80677/najczystsza-rasa.html

    już po polsku, co prawda specjaliści mieli do tej ksiązki wiele zastrzeżeń ale wizja autora jest co najmniej intrygująca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: